
Nikodem to prawdziwy wojownik! Stoczył niesamowicie zaciętą walkę o życie już w brzuszku mamy, bez wód, w których mógłby się swobodnie poruszać, ciasno owinięty pępowiną. Urodził się jako wcześniak w 30. tygodniu ciąży w umiarkowanej zamartwicy, ważąc niewiele ponad kilogram. Szpital, maszyny podtrzymujące życie i ciągła niepewność- tak wyglądały pierwsze miesiące życia. Jego codzienność to wciąż pole bitwy - o godne, spokojne, możliwie samodzielne życie.
„Nasz synek cierpi na wiele poważnych schorzeń: encefalopatię, padaczkę lekooporną, autyzm , znaczne opóźnienie rozwoju, autoimmunologiczne zapalenie mózgu ( Zespół PANS), gastroenterologiczne i metaboliczne. Zmaga się z zaburzeniami czucia głębokiego, zaburzeniami sensorycznymi, zaburzeniami koordynacji ruchowej oraz dyspraksją ruchową. Szczątkowo tylko wykształcone uszko to teraz najmniejszy problem."

